Tydzień 15.06
1. Podróż do Włoch – słuchanie opowiadania Barbary Szelągowskiej Wakacyjne podróże.
Rodzic zaprasza do wysłuchania opowiadania.
Na wakacje czas!
Powoli zbliżały się wakacje. Każdy dzień był odrobinę dłuższy od poprzedniego. Robiło się coraz cieplej. Ada od dawna marzyła o locie samolotem.
Lubiła bawić się starym globusem swojej mamy. Plastikowym samolocikiem lądowała na maciupeńkich, ledwie widocznych wysepkach.
Któregoś dnia tata z tajemniczą miną podszedł do dziewczynki.
– Córeczko, czy ja mogę wylądować na twoim globusie?
– Oczywiście, że możesz. A gdzie chcesz wylądować, tatusiu?
– Widzisz, tutaj jest taki but na obcasie. To są Włochy i tu chciałbym wylądować razem z tobą, Olkiem, babcią, dziadkiem i mamą.
– To wspaniale, ale nie wiem, czy się zmieścimy w takim małym samolociku – zaśmiała się dziewczynka.
– W takim razie może polecimy dużym samolotem? Takim prawdziwym! Co ty na to?
– Bardzo, bardzo bym chciała, tatusiu! – krzyknęła uradowana Ada.
– To powiem ci w tajemnicy, że już kupiłem bilety.
– Naprawdę?! – zapytała z niedowierzaniem dziewczynka. – Olek, słyszałeś, będziemy lądować na bucie! Naprawdę!
Olek, podobnie jak jego siostra, nie mógł doczekać się wyjazdu. Kilka dni później całą rodziną przyjechali na lotnisko.
– Kochani – powiedział tata - lotnisko jest bardzo duże i łatwo się zgubić. Musimy się wzajemnie pilnować – dodał i popatrzył na dzieci.
Rodzeństwo z zaciekawieniem rozglądało się po ogromnej, pełnej ludzi hali wylotów.
– A kim są ci ludzie w mundurach? – zapytała Ada, ściskając Dinusia.
– To kapitan i stewardesy – odpowiedziała mama. – Może będą z nami lecieć do Włoch. Zobaczymy. Dwie godziny później cała rodzina usadowiła się wygodnie w samolocie. Początkowo dziewczynka odrobinę bała się hałasujących silników.
– Startujemy! Nareszcie! – ucieszył się Olek i patrzył przez okno, jak z każdą chwilą wszystko robiło się coraz mniejsze i mniejsze. W końcu wlecieli w chmury i tylko od czasu do czasu widać było ląd, a potem morze. Wreszcie samolot wylądował i zaczęły się prawdziwe wakacje.
Upalne dni dzieci spędzały w krystalicznie przeźroczystej i ciepłej wodzie. Wieczorami zaś zwiedzały piękne miasta, miasteczka i wsie pełne gajów oliwnych i winorośli. Ada uwielbiała pozować do zdjęć – zwłaszcza w towarzystwie Dinusia. Najbardziej spodobała się jej Fontanna Pszczół.
– Mamo, czy mogę posadzić tutaj Dinusia? – zapytała dziewczynka i w tym momencie Danuś wpadł prosto do wody. Na szczęście tata szybko wyłowił niesfornego pluszaka.
– Musisz go bardziej pilnować, córeczko – zaśmiał się tata. – Nie wiem, czy jest zadowolony z kąpieli.
– Chyba nie. Coś smutno wygląda. I co teraz zrobimy? Jeszcze się na mnie pogniewa – zasmuciła się Ada.
– Nie martw się. Myślę, że poprawi mu się humor, gdy tylko spróbuje prawdziwej włoskiej pizzy! –powiedział dziadek. – Zrobiłem się naprawdę głodny. A wy? – I wskazał budynek, z którego unosił się świeży zapach ziół i ciasta.
– W końcu jak Włochy, to i pizza! – zawołał Olek i cała rodzina weszła do pobliskiej pizzerii.
Dinusiowi też poprawił się humor. Tak naprawdę nawet nie zdążył się mocno zmoczyć.
Rodzic zadaje pytania:
− Gdzie wybrali się Olek i Ada z rodzicami i dziadkami na wakacje?
− Co stało się z Dinusiem tuż przed tym, jak tata zrobił jemu i Adzie zdjęcie?
− Jakie miejsce odwiedziła cała rodzina Olka i Ady?
Rodzic prosi, aby dziecko opowiedziało, jak wygląda Fontanna Pszczół. Następnie kontynuuje rozmowę z dzieckiem na temat opowiadania.
− Co jeszcze robili na wakacjach Olek, Ada i ich rodzina?
− W jaki sposób rodzina Olka i Ady dotarła do Włoch?
Jeśli dziecko ma problem z płynnym opowiadaniem, Rodzic może je wspierać, zadając dodatkowe pytania.
2. Nauka piosenki ze słuchu- "Wakacje z rowerem".
- Najwspanialej powiem szczerze
podróżować na rowerze,
gdy wakacji czas nastaje
wcale z nim się nie rozstaję, nie rozstaję.
Ref. Swym rowerem ruszam w drogę,
znam przepisy już drogowe,
powiem więcej znam dokładnie tak,
że mnie z nich nikt nie zagnie.
- Już zakładam dętki nowe,
sprawny musi być mój rower.
Sprawdzam jeszcze dzwonek, lampki
jak najmocniej wiążę trampki, wiążę trampki.
Ref. Swym rowerem ruszam w drogę...
- Ochraniacze mam na nóżkach,
osłonięta kaskiem główka.
Są odblaski na plecaku,
a w bidonie smaczny napój, smaczny napój.
Ref. Swym rowerem ruszam w drogę...
3. „Pszczółka” – papieroplastyka. Cała pszczoła (nie licząc czułek, oczu i ust) składa się z papierowych serc. Można je wydrukować na kolorowym papierze, a można na białym i pokolorować lub pomalować na żółto i czarno. Jeśli nie mamy ruchomych oczek, możemy je po prosu narysować lub wyciąć z czarnego papieru. Czółka – to dwa wąskie prostokąty, które na samym końcu zostały delikatnie zrolowane. https://wczesnoszkolni.pl/img/large/5e8cabf2aae2a.jpeg
4.Co pływa, co tonie? – zajęcia badawcze.
Głębokie naczynie z wodą, parawan lub tekturowe pudełko.
Dziecko siedzi rodzic ustawia za parawanem lub za wysokim pudełkiem głębokie naczynie z wodą. Dziecko odwraca się do rodzica plecami. Rodzic energicznymi ruchami wywołuje dźwięk pluskania wody. Dziecko odwraca się przodem i odgaduje rodzaj dźwięku. Rodzic pyta, co dzieci najbardziej lubią robić podczas wakacji nad wodą. Proponuje wspólne eksperymenty,
podczas których dziecko dowie się co pływa, a co tonie.
Zabawy badawcze w ogrodzie lub domu
Dla dziecka tacka plastikowa pojemniki na wodę i np. małe kamyki,
kartki z zeszytu, plastelina, metalowy klucz, korek, piłeczki do ping-ponga, kawałki papieru o różnej strukturze i grubości (np. kawałek tektury, bibuły, brystolu), klocek drewniany, klocek plastikowy, styropian, piórko, liść, gąbka, makaron, po dwie łódki z papieru wykonane techniką origami.
Rodzic ustawia na trawniku pojemnik wypełniony wodą, a obok pojemnika układa na tackach różne przedmioty.
Dziecko otrzymuje dwie łódki z papieru wykonane np. techniką origami. Staje koło pojemnika. Wykonuje następujące doświadczenia:
– sprawdza, czy łódki pływają – umieszcza je na wodzie, obserwuje, swobodnie
wypowiada się na temat sposobu poruszania się łódek,
– dmucha na łódki umieszczone na wodzie. Obserwuje, jak łódki poruszają się pod wpływem strumienia powietrza (dmucha raz mocno, raz lekko),
– obciąża łódkę kamykami, uważając, aby nie zatonęła. Obserwuje, która łódka udźwignęła większy ciężar. Swobodnie wypowiadają się na temat wykonywanego doświadczenia.
Rodzic zwraca uwagę na ograniczenia, jakie obowiązują przy obciążeniu np. statków. Wyjaśnia, że załadowany zbyt duży ciężar może spowodować zatonięcie statku. Odkłada łódki na bok,
– sprawdza, czy plastelina utrzyma się na wodzie. Robi z plasteliny kuleczkę, placek, robi dziurkę w placku, lepi kształt spodeczka. Ostrożnie umieszcza na powierzchni wody,
– kładzie na wodzie kartki z zeszytu. Układa na nich piórko, monetę, mały kamyk itp. Wykonuje ćwiczenie ostrożnie, tak, aby kartka utrzymała ciężar,
– sprawdza, które z ułożonych na tackach przedmiotów po wrzuceniu ich do wody zatoną, a które nie,
– układa na jednej tacce przedmioty, które toną, na drugiej przedmioty, które pływają.
Zastanawia się, dlaczego tak się dzieje. Rodzic wyjaśnia, że wszystko zależy od ciężaru przedmiotów. Ciężkie przedmioty toną, lekkie pływają.
5. Wakacyjne bagaże – zajęcie matematyczne.
Zapoznanie z zawartością walizki. Liczenie przedmiotów umieszczonych w walizce.
Mała walizka, w której znajduje się np. 5 foremek i 4 łopatki do piasku, koło do pływania (dmuchane), czepek, koc, dwie letnie czapki, okulary przeciwsłoneczne, 3 małe piłeczki.
Dziecko siedzi na dywanie rodzic kładzie przed nim walizkę z całą jej zawartością. Dzieci wyjmuje kolejno poszczególne przedmioty i układa je na dywanie. Określa przeznaczenie przedmiotów i układa obok siebie te, których przeznaczenie jest takie samo (do zabawy, do pływania, do ochrony przed słońcem). Liczą przedmioty.




